Niejednokrotnie jesteśmy zachwyceni rozległym terenem i chcemy go uwiecznić na zdjęciu, niestety nie możemy cofnąć się dostatecznie daleko, aby uchwycić cały obraz w obiektywie. Na pomoc przychodzi nam możliwość wykonania panoramy.
Należy wykonać kilka zdjęć stojąc w jednym miejscu i potem skleić je w całość. Najlepiej zacząć od lewej strony, kolejne zdjęcie ma obejmować część obszaru z poprzedniego ujęcia. Ważne jest, aby kolejne klatki były tak samo naświetlone. W robieniu takich zdjęć bardzo przydatny okazuje się statyw, aby różnice w poziomie zdjęć były niewielkie. Tradycyjnie panoramy są składane ze zdjęć wykonanych obiektywem o długiej ogniskowej i wąskim kącie widzenia, co pozwala uzyskać wyraźniejszy wygląd obiektów leżących w dużej odległości. Jednak wykonanie dużej ilości zdjęć porównywalnych jest trudne ze względu na zmieniające się oświetlenie. Dlatego takie obiektywy nadają się tylko do odległych pejzaży przy jednostajnej pogodzie. Obiektyw szerokokątny zmniejsza ilość zdjęć niezbędnych dla pokrycia całego horyzontu, ale możemy mieć duże kłopoty ze złożeniem poszczególnych zdjęć w jedną całość. Istotne w czasie robienia serii zdjęć są parametry ekspozycji. W trybie automatycznym aparat dobierze różne czasy naświetlania i przysłony (w zależności od ustawienia względem słońca). Najlepiej wybrać fragment pejzażu i na nim ustawić parametry. Optymalnie, gdy słońce świeci nam dokładnie z boku (oświetlenie jest uśrednione pomiędzy robieniem zdjęcia ze słońcem i pod słońce). Niektóre aparaty cyfrowe (np. wszystkie Canony serii Powershot) pomagają w kadrowaniu zdjęć panoramicznych, wyświetlając fragmenty poprzedniego ujęcia. Aparat cyfrowy i komputerowa obróbka zdjęć dają nieskończone możliwości. Aby złożyć zdjęcia w jedną całość można wykorzystać jeden z wielu programów na rynku m.in. Ulead Cool 360, Photo Stitch, Panorama Tools Sticher (darmowy, korzystanie jest jednak skomplikowane). Programy tego typu pozwalają na bezszwowe łączenie zdjęć w jedną całość. Należy pamiętać, że każdy obiektyw wprowadza do obrazu zniekształcenia. Inaczej oddawane są linie poziome i pionowe w centrum kadru, a inaczej na jego brzegach. W efekcie zdjęcia nie pasują do siebie, bo linie, które pierwotnie miały być równoległe, krzywią się każda w swoją stronę – do środka lub na zewnątrz zdjęcia. Mimo wszystko programy graficzne sobie z tym radzą.